- Muszę ci jeszcze coś powiedzieć , ale nie wiem jak zareagujesz . - powiedział Nathan
- Nie rozumiem ... - spojrzałam na jego zielono-niebieskie tęczówki . Były takie smutne...
- Bo ja ... - popatrzył mi głęboko w oczy i złapał mnie za rękę - bo ja cię kocham i nie wyobrażam sobie życia beż ciebie . - z oczu popłynęła mi kolejna porcja łez . Nie spodziewałam sie takiego czegoś . Z jednej strony cieszyłam się że odwzajemnia moje uczucie ale z drugiej strony było mi tak cholernie źle , że stracę go na bardzo długo . - nie płacz . Proszę cie . - wytarł mi mokre policzki od płaczu . Nie mogłam nic powiedzieć . Miałam taką gule w gardle...
- Nathan przytul mnie - wydukałam . Chłopak spełnił moją prośbę . W jego ramionach czułam się taka bezpieczna . Odpływałam do innego świata , w którym zapominam o problemach... - kocham cię - wyszeptałam mu do ucha .
- Obiecaj mi , że to się tak nie skończy - czułam jak przyciska mnie bliżej do siebie .
- Zrobię wszystko . - odsunął mnie od siebie i znowu popatrzył mi w moje oczy . Delikatnie musnął moje usta . Od razu odwzajemniłam jego pocałunek. Całowaliśmy się coraz bardziej zachłannie . Wplątałam rękę w jego włosy , za to on położył rękę na mojej tali i powoli jeździł nią w górę i w dół . Nagle drzwi do mojego pokoju otworzyły się a w nich stanął mój ojciec . Szybko oderwaliśmy się od siebie .
- Spakowana ? - zapytał a raczej krzyknął
- Prawię . - zaczęłam wrzucać ostatnie rzeczy do walizki .
- To dalej . Nie będę tu wiecznie na ciebie czekał .
- Już chwila . - zamknęłam walizkę i zaczęłam ją ciągnąć w stronę wyjścia .
- Pomogę ci - Nathan wziął ode mnie przedmiot .
- Sama sobie poradzi - warknął mój ojciec .
- Ja też dam radę - chłopak spojrzał na niego wrogo
*** przed wyjściem ***
- Dalej żegnaj się i idziemy . - powiedziała moja matka . Rozejrzałam się po wszystkich . Na początku podeszłam do Kelsey .
- Oni tak nie mogą - szepnęła mi do ucha jak mnie przytuliła
- Niestety mogą , ale już nie długo znowu się zobaczymy .
- Trzymam cię za słowo . - uśmiechnęła się pocieszycielsko . Następnie podeszłam do Toma :
- To po twojej osiemnastce się widzimy ? - zażartował
- Jak tylko będziecie mnie chcieli jeszcze widzieć .
- Kochanie oczywiście , że tak . - kolejny przytulas . Teraz była pora na Jay'a
- Trzymaj się . - mocno mnie przytulił .
- Niebawem się zobaczymy . - powiedziałam i podeszłam do Sivy
- Tylko nie odwalaj tam za dużo . - pogroził mi palcem
- Jasne - zaśmiałam się
- Już tęsknimy za tobą - powiedział mi na pożegnanie . Potem podszedł do mnie Max
- Dzwoń do nas codziennie . Jak na spowiedzi pisz nam wszystko .
- Dobrze . - uśmiechnęłam się i go przytuliłam . Spojrzałam na Nathana . Miał łzy w oczach z resztą jak ja . Od razu wtuliłam się w jego ramionach .
- Kocham cię . - wyszeptałam mu do ucha .
- Ja ciebie też skarbie . Jesteś dla mnie najważniejsza na świecie i proszę wróć w jednym kawałku do mnie .
- Nie wytrzymam bez ciebie tak długo . - wyłkałam
- Damy radę . Musimy przez to przejść razem . Obiecuje , że w dniu twojej osiemnastki przylecę do Polski po ciebie. I nawet gdybym miał użyć siłę to cię stamtąd zabiorę .
- Koniec tego dobrego . Idziemy . - warknął mój ojciec . Pocałowałam Nathana ostatni raz .
- Żegnajcie - pomachałam wszystkim i wyszłam .
****
Pamiętam to jakby było to wczoraj . Nigdy nie zapomnę tych ich smutnych twarzy . Najbardziej żal mi Nathana . Kocham go . Strasznie za nimi tęsknie . Byli dla mnie jak rodzina którą straciłam . Przez dwa tygodnie nie miałam z nimi kontaktu . Rodzice zabrali mi telefon , komórkę ... wszystko dzięki czemu mogłabym się skontaktować z chłopakami i Kels . Na szczęście jestem w szkole i zamierzam to wykorzystać . W bibliotece są komputery które można używać w czasie szkolnym . Szczerze mówiąc to mam gdzieś rodziców i ich zasady . Mam wrażenie że próbują mnie zniszczyć psychicznie . Ja się pytam po co ja im ? Po co po mnie przyjechali ? Wstałam z ławki i udałam się do biblioteki . Od razu odpaliłam urządzenie i zalogowałam się na skape . Mimo wczesnej godziny dostępny był Tom . Natychmiast do niego zadzwoniłam. Odebrał .
- Kogo ja widzę - ucieszył się na mój widok
- Hej . Dawno cię nie widziałam .
- No właśnie . Dlaczego dopiero teraz się odzywasz ? Dzwoniliśmy do ciebie , pisaliśmy i nic . - posmutniał
- Po pierwsze to rodzice zabrali mi telefon i laptopa . Nawet nie mam jak się z wami skontaktować . Po drugie jestem teraz w szkole .
- W szkole ?
- Tak . Rodzice mnie tak jakby zmusili żebym poszła do szkoły bo to nie wypada . A dosyć o mnie . Co tam u was ?
- U nas po staremu tylko że teraz każdy chodzi taki smutny . - spuściłam głowę . - tęsknimy za tobą .
- Ja za wami też .
- Za ile do nas przylecisz ?
- Za cztery dni mam osiemnastkę ale nie wiem czy dam radę .
- Dlaczego ?
- Bo nie mam nawet jak kupić biletu....
- My się tym zajmiemy tylko musisz się postarać odzyskać telefon żebyśmy jakoś dali ci znać , o której masz lot i wg.
- Na prawdę ? - chłopak pokiwał twierdząco głową - Dziękuje - na serio się cieszyłam . Jedyna dobra wiadomość w ciągu ostatnich dni . Tylko jeszcze ten telefon...
- Dla ciebie wszystko .
- Mam do ciebie takie pytanie ....
- Wal
- Jak tam Nathan ? - zaśmiał się
- Szczerze ?
- Tak
- Jest jak wrak człowieka . Nawet nie można z nim normalnie porozmawiać . Naprawdę za tobą tęskni ...
- Nie wiedziałam ...
- Najbardziej przeżywał też to że się nie odzywałaś . Obstawiał dwie wersje .
- Jakie ?
- Pierwsza jest taka , że myślał że oni ci coś zrobili .
- No tak jakby tak było . A druga ?
- Że ... - spojrzał na mnie - że nie chcesz już go znać .
- Co ?! - na serio się tym przejęłam . - mogę mieć do ciebie prośbę ?
- Chcesz żebym go zawołał ?
- Była bym ci bardzo wdzięczna .
- Ok . Tylko ja ci nic nie mówiłem jak coś .
- Ok .
- Nathaaaaan ! - krzyknął Tom
- Cooo ! - odkrzyknął Sykes . Na dźwięk ego głosu uśmiech sam wkradł mi się na twarz .
- Ktoś do ciebie !
- W twoim pokoju ?
- Chodź zobacz... Zaraz będzie - tym razem zwrócił się do mnie . Po chwili do pokoju Parkera wszedł Nathan . Mój Nathan .
- Co jest ? - zapytał
- Patrz - Tom pokazał na monitor . Chłopak osłupiał . Przez chwile nic nie mówił tylko się na mnie patrzył . Uśmiechnęłam się do niego . - To ja was zostawię . Pamiętaj że za chwile mamy wywiad i musimy jechać za 5 minut .
- Ok . - odpowiedział Sykes i usiadł na miejscu Parkera .
- Hej - odezwałam się nieśmiało
- Hej - szeroko się do mnie uśmiechnął . - Dlaczego się nie odzywałaś ? Tęskniłem .... - posmutniał
- Rodzice zabrali mi telefon . - nastała chwila ciszy .
- Kocham cie - odezwał się po chwili
- Ja ciebie też . Za cztery dni się widzimy .
- Co ? To super ! Nawet nie wiesz jak się ciesze . Zajebiście - zaczął krzyczeć . - Ale jak to ? - spoważniał
- Za cztery dni mam osiemnastkę i będę mogła robić co tylko chce .
- Już chce ciebie z powrotem .... Dajesz radę ?
- Nie jest łatwo . Rodzice na każdym kroku pokazują mi , że jestem nikim . Od ojca ostatnio nawet dostałam w twarz . - popłynęły mi łzy . Nathan zacisnął zęby . Wkurzył się
- Zabije go własnoręcznie - powiedział przez zęby
- Poradzę sobie
- Wiem to - uśmiechnął się znowu
- Nathan musimy już jechać - do pokoju wleciał Tom . - Pa - powiedział do mnie i wyszedł
- Kocham cię i nie zapominaj o tym . Jestem przy tobie .
- Ja ciebie też kocham i to bardzo mocna . Dziękuje że jesteś - pomachałam mu jeszcze i się rozłączyłam . Następnie poszłam na lekcje . Szczerze mówiąc nie obchodziło mnie to że jstem już spóźniona , najważniejsze było to że rozmawiałam z Nathanem .....
_______________________________________________________________________________
I jak ? Szczerze to mi się nie podoba ://
sobota, 15 marca 2014
sobota, 8 marca 2014
Rozdział dwudziesty drugi ....
Momentalnie moje serce zaczęło bić jak oszalałe . Ja się pytam jak?! W pierwszej chwili nie wiedziałam co mam zrobić . Płakać ? Krzyczeć ? A może zapaść się pod ziemie ? To ostatnie było by najlepszym rozwiązaniem . Tak bardzo bym chciała wtedy cofnąć czas . Dzisiaj wiem , że to już nie ma sensu . Dlaczego wtedy się zgodziłam ? Nie wiem . Sama siebie nie rozumiem , bo przecież jak można być taką idiotką jak ja ? Myślałam , że wszystko się ułoży , ale ..... No tak , zawsze musi być jakieś ale . Od tamtego czasy minęły już dwa tygodnie . A dokładnie za cztery dni będę miała osiemnaście lat . Szybko to zleciało . Tak szczerze to tak bardzo tęsknie za tymi czubkami . Za chłopakami , Nathanem i Kelsey . Byli dla mnie jak rodzina , której od zawsze mi brakowało . No może poza jednym . Już nawet myślałam , że z Nathanem może coś wyjść , przecież zaczęło się układać . Miałam taką nadzieje , ale nadzieja matką głupich . Zawsze , ale to zawsze musi się coś zepsuć . Widocznie za mało się nacierpiałam . Wiedziałam , że życie nie będzie łatwe , ale to już to chyba lekka przesada . Co ja sobie w ogóle wyobrażałam ? Że co , że pojadę a raczej ucieknę do Londynu , że tam mnie nikt nie znajdzie , że ułożę sobie wszystko od początku , że poznam w końcu osobę , której naprawdę na mnie zależy , że będzie dobrze.... że doznam choć na chwilę szczęście ? Byłam , jestem i będę taka głupia , że w to wszystko wierzyłam , wierzę i będę wierzyć . Wiem , że teraz , na dzień dzisiejszy i na najbliższy czas mogę o tym zapomnieć . Marzenia są dla dzieci a ja muszę już wydorośleć .... *****
- Kurwa wstawaj jak do ciebie mówię ! - krzyknął mi do ucha Piotr .
- Nie krzycz - powiedziałam leniwie przeciągając się i otwierając oczy .
- Nie mów mi co mam robić gówniarzu . - i kolejny raz " podniósł ton " .
- Jezu zamknij się wreszcie . Nie dosyć zniszczyłeś mi życie ? Nienawidzę cię i całego tego otoczenia . W dupie mam , że jesteś moim zjebanym ojcem . Dla mnie jesteś nikim . - krzyknęłam patrząc mu prosto w oczy .
- Coś ty powiedziała ?! Powinnaś mieć do mnie szacunek . To przeze mnie chodzisz na tym świecie i
- I też mogę szybko przestać chodzić na tym świecie . A teraz wyjdź z mojego pokoju i zniknij z mojego życia raz na zawsze .
- Nie będziesz wyrzucała mnie z mojego własnego domu . A teraz to ty mała suko szykuj się do tej zasranej szkoły . I kurwa spróbuj mi iść tylko na wagary albo chociaż minutę się spóźnisz . - wyszedł z pokoju trzaskając drzwiami . Bezsilnie opadłam na łóżko . Z moich oczów zaczęły płynąć łzy . Dlaczego , dlaczego , dlaczego muszę to być ja ? Co ja takiego zrobiłam ?Rozejrzałam się po moim pokoju . Nic się nie zmienił od mojej ostatniej wizyty tutaj . Wszystko było takie same . Niebieskie ściany , duża szafa , biurko i dwie komódki . Jeszcze nie dawno tęskniłam za tym miejscem . Teraz go nienawidzę . Tęskniłam nawet za rodzicami , a teraz zdaję sobie sprawę , że to był błąd . Ręką wytarłam mokre poliki i wyciągnęłam z szafy ubrania . Była to zwykły czarna bluza , rurki i do tego podkoszulka . Poszłam do łazienki przemyć twarz , umyć zęby i się uczesać . Następnie wyszłam jak najszybciej z domu . Nie miałam ochoty kłócić się znowu z tatą lub mamą . Szybko doszłam do szkoły . Jak kiedyś usiadłam na ławce przed klasą i czekałam na dzwonek oznaczający początek lekcji . Już za cztery dni mam osiemnastkę . Już wtedy rodzice nic mi nie zrobią . Nigdy ale to nigdy nie myślałam , że są do takiego czegoś zdolni . Nie rozumiem przecież zawsze mieli mnie w dupie i teraz też mają . To więc dlaczego przyjechali za mną aż do Londynu ? Pamiętam to tak jakby to było wczoraj :
- Dzień dobry . Czy jest tu nasza córka Elena ? - usłyszałam głos mojego ojca . Natychmiast pojawiłam się koło Sivy . - o proszę kogo my znaleźliśmy - tym razem powiedział po polsku .
- Co wy tu robicie ? - powiedziałam z szeroko otwartymi oczami
- Jak to co ? Przylecieliśmy po ciebie . - moja matka sztucznie się uśmiechnęła
- Ja nigdzie nie jadę - szybko zaprzeczyłam.
- Słonko nie masz innego wyjścia
- Mam . Nigdzie z wami nie idę .
- Haha jesteś śmieszna , a teraz bierz swoje rzeczy albo dzwonimy po policje i twoich znajomych oskarżymy o porwanie i przetrzymywanie - tata podniósł ton
- Nie ma mowy - krzyknęłam
- Chcesz się przekonać ? - matka wyciągnęła z torebki telefon i zaczęła wybijać jakiś numer . Błagalnym wzrokiem spojrzałam na zdezorientowane miny chłopaków . No tak . Nie rozumieli tego o czym rozmawialiśmy .
- Kurwa ile mam jeszcze czekać aż szanownie ruszysz tą swoją dupę ? - wydarł się mój ojciec szarpiąc mnie za łokieć . Chłopaki od razu znaleźli się obok mnie widząc tą sytuacje .
- Niech pan ją zostawi ! - krzyknął Nathan odpychając mojego ojca
- Haha nie będziesz mi mówić co mam robić szczeniaku . - .... popchnął Sykesa na ścianę . I tak zaczęła się bójka .Zaczęłam ich rozdzielać ale bez skutku . Spojrzałam na chłopaków
- Pomóżcie mi a nie się patrzycie . - krzyknęłam do nich . Jedynie Max zareagował na moje słowa i ich rozdzielił . Nathan był bardzo zły .
Wszystko dokładnie pamiętam . Ale najbardziej to co powiedział mi Nathan jak pakowałam swoje rzeczy :
- Musisz jechać ? - stanął za mną Nathan
- Nie mam innego wyjścia . Sam przecież widziałeś jacy oni są . - wytarłam ręką łzy spływające po mojej twarzy .
- Ale ja nie mogę cię stracić - szybko pojawił się naprzeciwko mnie i spojrzał mi w oczy
- Nawet nie wiesz jak cholernie będę za tobą tęsknić . Ale nie mogę zostać - i kolejna porcja łez
- Obiecaj mi , że jeszcze kiedyś cię zobaczę , proszę . - widziałam jak jego oczy zachodzą delikatną mgiełką .
- Nie mogę tego zrobić .
- Proszę .
- Obiecuje Nathan .
- Muszę ci jeszcze coś powiedzieć .....
- Kurwa wstawaj jak do ciebie mówię ! - krzyknął mi do ucha Piotr .
- Nie krzycz - powiedziałam leniwie przeciągając się i otwierając oczy .
- Nie mów mi co mam robić gówniarzu . - i kolejny raz " podniósł ton " .
- Jezu zamknij się wreszcie . Nie dosyć zniszczyłeś mi życie ? Nienawidzę cię i całego tego otoczenia . W dupie mam , że jesteś moim zjebanym ojcem . Dla mnie jesteś nikim . - krzyknęłam patrząc mu prosto w oczy .
- Coś ty powiedziała ?! Powinnaś mieć do mnie szacunek . To przeze mnie chodzisz na tym świecie i
- I też mogę szybko przestać chodzić na tym świecie . A teraz wyjdź z mojego pokoju i zniknij z mojego życia raz na zawsze .
- Nie będziesz wyrzucała mnie z mojego własnego domu . A teraz to ty mała suko szykuj się do tej zasranej szkoły . I kurwa spróbuj mi iść tylko na wagary albo chociaż minutę się spóźnisz . - wyszedł z pokoju trzaskając drzwiami . Bezsilnie opadłam na łóżko . Z moich oczów zaczęły płynąć łzy . Dlaczego , dlaczego , dlaczego muszę to być ja ? Co ja takiego zrobiłam ?Rozejrzałam się po moim pokoju . Nic się nie zmienił od mojej ostatniej wizyty tutaj . Wszystko było takie same . Niebieskie ściany , duża szafa , biurko i dwie komódki . Jeszcze nie dawno tęskniłam za tym miejscem . Teraz go nienawidzę . Tęskniłam nawet za rodzicami , a teraz zdaję sobie sprawę , że to był błąd . Ręką wytarłam mokre poliki i wyciągnęłam z szafy ubrania . Była to zwykły czarna bluza , rurki i do tego podkoszulka . Poszłam do łazienki przemyć twarz , umyć zęby i się uczesać . Następnie wyszłam jak najszybciej z domu . Nie miałam ochoty kłócić się znowu z tatą lub mamą . Szybko doszłam do szkoły . Jak kiedyś usiadłam na ławce przed klasą i czekałam na dzwonek oznaczający początek lekcji . Już za cztery dni mam osiemnastkę . Już wtedy rodzice nic mi nie zrobią . Nigdy ale to nigdy nie myślałam , że są do takiego czegoś zdolni . Nie rozumiem przecież zawsze mieli mnie w dupie i teraz też mają . To więc dlaczego przyjechali za mną aż do Londynu ? Pamiętam to tak jakby to było wczoraj :
- Dzień dobry . Czy jest tu nasza córka Elena ? - usłyszałam głos mojego ojca . Natychmiast pojawiłam się koło Sivy . - o proszę kogo my znaleźliśmy - tym razem powiedział po polsku .
- Co wy tu robicie ? - powiedziałam z szeroko otwartymi oczami
- Jak to co ? Przylecieliśmy po ciebie . - moja matka sztucznie się uśmiechnęła
- Ja nigdzie nie jadę - szybko zaprzeczyłam.
- Słonko nie masz innego wyjścia
- Mam . Nigdzie z wami nie idę .
- Haha jesteś śmieszna , a teraz bierz swoje rzeczy albo dzwonimy po policje i twoich znajomych oskarżymy o porwanie i przetrzymywanie - tata podniósł ton
- Nie ma mowy - krzyknęłam
- Chcesz się przekonać ? - matka wyciągnęła z torebki telefon i zaczęła wybijać jakiś numer . Błagalnym wzrokiem spojrzałam na zdezorientowane miny chłopaków . No tak . Nie rozumieli tego o czym rozmawialiśmy .
- Kurwa ile mam jeszcze czekać aż szanownie ruszysz tą swoją dupę ? - wydarł się mój ojciec szarpiąc mnie za łokieć . Chłopaki od razu znaleźli się obok mnie widząc tą sytuacje .
- Niech pan ją zostawi ! - krzyknął Nathan odpychając mojego ojca
- Haha nie będziesz mi mówić co mam robić szczeniaku . - .... popchnął Sykesa na ścianę . I tak zaczęła się bójka .Zaczęłam ich rozdzielać ale bez skutku . Spojrzałam na chłopaków
- Pomóżcie mi a nie się patrzycie . - krzyknęłam do nich . Jedynie Max zareagował na moje słowa i ich rozdzielił . Nathan był bardzo zły .
Wszystko dokładnie pamiętam . Ale najbardziej to co powiedział mi Nathan jak pakowałam swoje rzeczy :
- Musisz jechać ? - stanął za mną Nathan
- Nie mam innego wyjścia . Sam przecież widziałeś jacy oni są . - wytarłam ręką łzy spływające po mojej twarzy .
- Ale ja nie mogę cię stracić - szybko pojawił się naprzeciwko mnie i spojrzał mi w oczy
- Nawet nie wiesz jak cholernie będę za tobą tęsknić . Ale nie mogę zostać - i kolejna porcja łez
- Obiecaj mi , że jeszcze kiedyś cię zobaczę , proszę . - widziałam jak jego oczy zachodzą delikatną mgiełką .
- Nie mogę tego zrobić .
- Proszę .
- Obiecuje Nathan .
- Muszę ci jeszcze coś powiedzieć .....
czwartek, 27 lutego 2014
Rozdział dwudziesty pierwszy ;DD
- Muszę ci przyznać , że jedzenie było na prawdę pyszne - powiedziałam z uśmiechem do mulata .
- Polecam się na przyszłość - zaśmiał się
- Spoko spoko . Zapamiętam to sobie .
- Dobrze
- Tylko wtedy się z tego nie wykręcaj - pogroziłam mu palcem
- Nie miałbym takiego zamiaru - wszyscy się zaśmialiśmy
- Idziemy teraz gdzieś czy od razu do domu ? - zapytał Max przerywając nam naszą bardzo wciągającą konwersację .
- Mi się nie chce jeszcze wracać do domu - powiedziałam
- Mi też - odezwała się reszta
- To gdzie idziemy ? - zapytał Tom
- Hm.... Ej ja nie mogę tyle myśleć no . Teraz wy wymyślcie coś - krzyknął Seev
- To nie fer no - Nathan
- No właśnie - Jay i Max
- Ej dajcie mu spokój . Wymyślił z jedzeniem to teraz nasza kolej . - obroniłam Irlandczyka
- Lubie cię - Siva mnie przytulił
- Haha ok , ale teraz tak na poważnie . To jak robimy ?
- Basen ? - zaproponował Tom
- Nie nie i jeszcze raz nie - szybko odmówiłam
- Dlaczego ? - dopytywała się reszta
- Bo nie lubię - wymyśliłam coś na szybko
- To na co masz ochotę ? - zapytał Tom
- Hm . No nie wiem . Możemy iść.... hm.... - gdzie by tu iść ?! myśl dziewczyno! MYŚL! - możemy zrobić mini imprezkę .
- Ooooo to mi się podoba , ale słońce mini imprezkę z jakimś konkretnym prowiantem co ? - Tom zabawnie pomachał brwiami i wziął mnie pod pachę
- Oczywiście słoneczko - zaśmiałam się - Naturalnie jeżeli chodzi ci o kubusia czy najwyżej jakąś oranżadkę
- Tak tak . To miałem na myśli - zawiódł się trochę .
- Dobra to tak . Ktoś idzie po zakupi i po prowiant dla pana Toma - powiedziałam - a ktoś inny idzie ogarnąć trochę w domu i coś na szybkiego zrobić na przekąski
- To ja i Jay pójdziemy po zakupy a reszta do domu - zaproponował Nathan
- Ok - wszyscy jednogłośnie się zgodzili .
****
- Idę się przebrać i umyć - krzyknęłam do chłopaków , którzy kończyli zamiatać
- Tylko szybko bo nie długo przyjdą z zakupami i zaczynamy - powiedział Max
- Spoko koko . - weszłam do siebie do pokoju zabrałam szlafrok i poszłam wziąć szybki prysznic . Następnie ubrałam się w to :
- Polecam się na przyszłość - zaśmiał się
- Spoko spoko . Zapamiętam to sobie .
- Dobrze
- Tylko wtedy się z tego nie wykręcaj - pogroziłam mu palcem
- Nie miałbym takiego zamiaru - wszyscy się zaśmialiśmy
- Idziemy teraz gdzieś czy od razu do domu ? - zapytał Max przerywając nam naszą bardzo wciągającą konwersację .
- Mi się nie chce jeszcze wracać do domu - powiedziałam
- Mi też - odezwała się reszta
- To gdzie idziemy ? - zapytał Tom
- Hm.... Ej ja nie mogę tyle myśleć no . Teraz wy wymyślcie coś - krzyknął Seev
- To nie fer no - Nathan
- No właśnie - Jay i Max
- Ej dajcie mu spokój . Wymyślił z jedzeniem to teraz nasza kolej . - obroniłam Irlandczyka
- Lubie cię - Siva mnie przytulił
- Haha ok , ale teraz tak na poważnie . To jak robimy ?
- Basen ? - zaproponował Tom
- Nie nie i jeszcze raz nie - szybko odmówiłam
- Dlaczego ? - dopytywała się reszta
- Bo nie lubię - wymyśliłam coś na szybko
- To na co masz ochotę ? - zapytał Tom
- Hm . No nie wiem . Możemy iść.... hm.... - gdzie by tu iść ?! myśl dziewczyno! MYŚL! - możemy zrobić mini imprezkę .
- Ooooo to mi się podoba , ale słońce mini imprezkę z jakimś konkretnym prowiantem co ? - Tom zabawnie pomachał brwiami i wziął mnie pod pachę
- Oczywiście słoneczko - zaśmiałam się - Naturalnie jeżeli chodzi ci o kubusia czy najwyżej jakąś oranżadkę
- Tak tak . To miałem na myśli - zawiódł się trochę .
- Dobra to tak . Ktoś idzie po zakupi i po prowiant dla pana Toma - powiedziałam - a ktoś inny idzie ogarnąć trochę w domu i coś na szybkiego zrobić na przekąski
- To ja i Jay pójdziemy po zakupy a reszta do domu - zaproponował Nathan
- Ok - wszyscy jednogłośnie się zgodzili .
****
- Idę się przebrać i umyć - krzyknęłam do chłopaków , którzy kończyli zamiatać
- Tylko szybko bo nie długo przyjdą z zakupami i zaczynamy - powiedział Max
- Spoko koko . - weszłam do siebie do pokoju zabrałam szlafrok i poszłam wziąć szybki prysznic . Następnie ubrałam się w to :
I poszłam do salonu gdzie naturalnie wszyscy na mnie czekali .
- No nareszcie - oburzył się Tom na żarty .
- A co aż tak bardzo tęskniłeś ? - powiedziałam siadając na kanapie
- No oczywiście słoneczko - zaśmialiśmy się
- haha dobre . A od kiedy mówisz na mnie słoneczko słońce ?
- powiedzmy , że od dziś słońce . A co nie podoba się ?
- Eeee najgorzej nie jest ale mogło by być lepiej . - zaczęłam z niego drwić
- Jak to mogło by być lepiej ?! - krzyknął ledwo powstrzymując śmiech
- No normalnie - i oberwałam od Parkera poduszką . I za chwile kolejną za co zaczęłam go gonić po całym salonie . W pewnym momencie przerwał nam dzwonek do drzwi .
- Pójdę otworzyć - zerwał się z kanapy Siva . Po chwili przyszedł z kimś z kim nie chciałam się widzieć . I cały imprezowy humor szlag trafił.....
________________________________________________________________________________
Jak myślicie kto przyszedł ? Dodaje trochę wcześniej bo w weekend moja siostra ma 18 i jak wiadomo brak czasu .
Patrzcie co znalazłam :) Kocham to <3
The Wanted - I want it all
niedziela, 23 lutego 2014
Ważne .... :]
Hej hej hej :) Postanowiłam , że będę bardziej przykładać się do tego żeby rozdziały były systematycznie i dosyć często dodawane dlatego też zazwyczaj będę dodawała w piątek a najpóźniej w sobotę :) Jeżeli dam radę to będą one wcześniej :D I jeszcze jedno .... Zakładam kolejnego bloga , na którego serdecznie zapraszam :] Już jutro albo pojutrze pojawi się tam prolog i trochę bohaterów ...
sobota, 22 lutego 2014
Rozdział dwudziesty ...
Powoli odwróciłam się za siebie . Dobrze znałam osobę stojącą przede mną . Ten perfidny uśmieszek i te oczy ... Pomimo tego , że kiedyś kochałam tą osobę teraz jej nienawidziłam .
- Czego chcesz ? - odezwałam się chamsko patrząc mu prosto w oczy
- A jak myślisz ? - i znowu to robi . Znowu próbuje zniszczyć moje życie
- Dlaczego nie zostawisz mnie w spokoju ?
- Bo to było by zbyt piękne - zaczął podchodzić coraz bliżej mnie
- Nienawidzę cię - po poliku spłynęła mi łza
- Kotku nie płacz . Wiem , że za mną tęskniłaś .
- Nie i jeszcze raz nie - krzyknęłam .
- Oj no nie bądź zła . - uśmiechnął się do mnie
- Zostaw mnie w spokoju . Zapomnij o mnie .
- Chciałabyś - zaśmiał się . W tym momencie przestraszyłam się go . Szybko odwróciłam się i zaczęłam biec w stronę kina . W między czasie wyjęłam telefon i zaczęłam szukać numeru do któregoś z chłopaków . Na moje nieszczęście lub szczęście miałam numer tylko do Nathana . Od razu nacisnęłam na zieloną słuchawkę . Po trzecim sygnale odebrał .
- Halo ? - zapytał cicho . No tak był w kinie
- Proszę pomóż mi .
- Co się stało ? Gdzie jesteś ? - słyszałam w jego głosie strach i już wcale nie mówił tak cicho , co sprawiło że w oddali usłyszałam jak ktoś go ucisza .
- Proszę . Szybko .
- Ale co się stało ?
- Marcin mnie znalazł i ...
- Gdzie jesteś ? - przerwał mi
- Zaraz będę przed kinem
- Już idę - usłyszałam tylko i rozłączył się . Marcin nadal za mną biegł . Muszę przyznać , że mam o wiele lepszą kondycję niż ostatnio . Szybko podbiegłam przed budynek gdzie czekał już Nathan. Nie patrzyłam się co i jak tylko od razu wleciałam chłopakowi w ramiona . Mocno mnie przytulił .
- Już jesteś bezpieczna - wyszeptał mi do ucha .
- O widzę , że już sobie kogoś upatrzyłaś - powiedział Marcin z kpiącym uśmieszkiem
- Masz z tym jakiś problem - powiedział Nathan
- Tak , bo to jest moja dziewczyna .
- Chyba śnisz . O ile mi wiadomo to Elena nie chcę cię znać . I albo zostawisz ją w spokoju , albo gorzko tego pożałujesz . - warknął Nathan
- Grozisz mi ?
- Nie , ostrzegam .
- Haha jesteś śmieszny . Myślisz , że się ciebie boję ?
- A powinieneś . Zbliż się do niej na krok a zabije cię własnymi rękami . - no no no . Nie znałam Nathana z tej strony . W tym momencie bardzo mi zaimponował . - Masz jeszcze coś do powiedzenia ? Bo jak nie to już lepiej idź zanim stanie ci się jakiś wypadek . - Marcin nic nie odpowiedział , za to Nath złapał mnie za rękę i zaprowadził do środka budynku . Gdy weszliśmy w głąb kina chłopak ponownie mocno mnie przytulił - Co ci odbiło , żeby samej gdzieś iść ? - zapytał po chwili
- Tak wiem . To było głupie ale nie spodziewałam się , że go spotkam . - spuściłam głowę
- Nie rób mi tego więcej - złapał mnie za podbródek bym na niego spojrzała
- Przepraszam - i w tym momencie zrobiłam coś czego chyba nie powinnam . Delikatnie musnęłam jego usta . Chłopak na początku był lekko zszokowany , ale po chwili odwzajemnił pocałunek .
- Dlaczego ty mi to robisz ? - zapytał po pocałunku
- Co robię ?
- Tak na mnie działasz ? - uśmiechnęłam się i znowu się do niego przytuliłam . Przy nim czułam się tak jak przy nikim innym . Teraz to wiedziałam . Kochałam go ...
- Chodźmy może do chłopaków . Za chwile film się skończy i skapną się że nas nie ma . - powiedziałam
- Ok - Nathan złapał mnie za rękę i razem poszliśmy do sali ....
***
- Gdzie wy byliście ? - zapytał Tom gdy do nich doszliśmy
- W kawiarni - szybko skłamałam . Nie chciałam , żeby się nie potrzebnie martwili .
- Obydwoje ? - zmrużył oczy pokazując na nas palcem
- Jeszcze dobrze się nie orientuje tutaj i wolałam z kimś iść .
- To czemu nie poszłaś na przykład ze mną ?
- Bo ty byłeś tak bardzo wciągnięty filmem , że nawet nie zauważyłeś kiedy wyszłam .
- No ok ok . Masz mnie - rozłożył ręce w kapitulującym geście
- Idziemy już , bo głodny jestem ? - podszedł do nas Jay
- I ja - krzyknął za nami Max .
- No ok . - razem wyszliśmy z budynku .
- To gdzie idziemy? - zapytałam jak byliśmy już na zewnątrz .
- Do hmm do pizzerii . Znam taką fajną na rogu . - zaproponował Seev
- Ok - wszyscy jednogłośnie się zgodzili ....
__________________________________________________________________
Hej hej i przepraszam na dzień dobry , że tak póżno dodaje , ale w ostatnim czasie mam ,
trochę więcej nauki niż ostatni a po za tym zbliżają się testy i chce być na nie jako tako przygotowana :)
Co powiecie na to bym założyła jeszcze jednego bloga o zupełnie innym temacie ?
- Czego chcesz ? - odezwałam się chamsko patrząc mu prosto w oczy
- A jak myślisz ? - i znowu to robi . Znowu próbuje zniszczyć moje życie
- Dlaczego nie zostawisz mnie w spokoju ?
- Bo to było by zbyt piękne - zaczął podchodzić coraz bliżej mnie
- Nienawidzę cię - po poliku spłynęła mi łza
- Kotku nie płacz . Wiem , że za mną tęskniłaś .
- Nie i jeszcze raz nie - krzyknęłam .
- Oj no nie bądź zła . - uśmiechnął się do mnie
- Zostaw mnie w spokoju . Zapomnij o mnie .
- Chciałabyś - zaśmiał się . W tym momencie przestraszyłam się go . Szybko odwróciłam się i zaczęłam biec w stronę kina . W między czasie wyjęłam telefon i zaczęłam szukać numeru do któregoś z chłopaków . Na moje nieszczęście lub szczęście miałam numer tylko do Nathana . Od razu nacisnęłam na zieloną słuchawkę . Po trzecim sygnale odebrał .
- Halo ? - zapytał cicho . No tak był w kinie
- Proszę pomóż mi .
- Co się stało ? Gdzie jesteś ? - słyszałam w jego głosie strach i już wcale nie mówił tak cicho , co sprawiło że w oddali usłyszałam jak ktoś go ucisza .
- Proszę . Szybko .
- Ale co się stało ?
- Marcin mnie znalazł i ...
- Gdzie jesteś ? - przerwał mi
- Zaraz będę przed kinem
- Już idę - usłyszałam tylko i rozłączył się . Marcin nadal za mną biegł . Muszę przyznać , że mam o wiele lepszą kondycję niż ostatnio . Szybko podbiegłam przed budynek gdzie czekał już Nathan. Nie patrzyłam się co i jak tylko od razu wleciałam chłopakowi w ramiona . Mocno mnie przytulił .
- Już jesteś bezpieczna - wyszeptał mi do ucha .
- O widzę , że już sobie kogoś upatrzyłaś - powiedział Marcin z kpiącym uśmieszkiem
- Masz z tym jakiś problem - powiedział Nathan
- Tak , bo to jest moja dziewczyna .
- Chyba śnisz . O ile mi wiadomo to Elena nie chcę cię znać . I albo zostawisz ją w spokoju , albo gorzko tego pożałujesz . - warknął Nathan
- Grozisz mi ?
- Nie , ostrzegam .
- Haha jesteś śmieszny . Myślisz , że się ciebie boję ?
- A powinieneś . Zbliż się do niej na krok a zabije cię własnymi rękami . - no no no . Nie znałam Nathana z tej strony . W tym momencie bardzo mi zaimponował . - Masz jeszcze coś do powiedzenia ? Bo jak nie to już lepiej idź zanim stanie ci się jakiś wypadek . - Marcin nic nie odpowiedział , za to Nath złapał mnie za rękę i zaprowadził do środka budynku . Gdy weszliśmy w głąb kina chłopak ponownie mocno mnie przytulił - Co ci odbiło , żeby samej gdzieś iść ? - zapytał po chwili
- Tak wiem . To było głupie ale nie spodziewałam się , że go spotkam . - spuściłam głowę
- Nie rób mi tego więcej - złapał mnie za podbródek bym na niego spojrzała
- Przepraszam - i w tym momencie zrobiłam coś czego chyba nie powinnam . Delikatnie musnęłam jego usta . Chłopak na początku był lekko zszokowany , ale po chwili odwzajemnił pocałunek .
- Dlaczego ty mi to robisz ? - zapytał po pocałunku
- Co robię ?
- Tak na mnie działasz ? - uśmiechnęłam się i znowu się do niego przytuliłam . Przy nim czułam się tak jak przy nikim innym . Teraz to wiedziałam . Kochałam go ...
- Chodźmy może do chłopaków . Za chwile film się skończy i skapną się że nas nie ma . - powiedziałam
- Ok - Nathan złapał mnie za rękę i razem poszliśmy do sali ....
***
- Gdzie wy byliście ? - zapytał Tom gdy do nich doszliśmy
- W kawiarni - szybko skłamałam . Nie chciałam , żeby się nie potrzebnie martwili .
- Obydwoje ? - zmrużył oczy pokazując na nas palcem
- Jeszcze dobrze się nie orientuje tutaj i wolałam z kimś iść .
- To czemu nie poszłaś na przykład ze mną ?
- Bo ty byłeś tak bardzo wciągnięty filmem , że nawet nie zauważyłeś kiedy wyszłam .
- No ok ok . Masz mnie - rozłożył ręce w kapitulującym geście
- Idziemy już , bo głodny jestem ? - podszedł do nas Jay
- I ja - krzyknął za nami Max .
- No ok . - razem wyszliśmy z budynku .
- To gdzie idziemy? - zapytałam jak byliśmy już na zewnątrz .
- Do hmm do pizzerii . Znam taką fajną na rogu . - zaproponował Seev
- Ok - wszyscy jednogłośnie się zgodzili ....
__________________________________________________________________
Hej hej i przepraszam na dzień dobry , że tak póżno dodaje , ale w ostatnim czasie mam ,
trochę więcej nauki niż ostatni a po za tym zbliżają się testy i chce być na nie jako tako przygotowana :)
Co powiecie na to bym założyła jeszcze jednego bloga o zupełnie innym temacie ?
sobota, 8 lutego 2014
Rozdział dziewiętnasty :)
Nie mogłam w to uwierzyć . Sama siebie nie rozumiem ... Dlaczego go wtedy odtrąciłam ? Przecież sama tego chciałam . Jestem skończoną idiotką . To , że nie udało mi się z Marcinem nie oznacza , że od razu musi tak być z Nathanem . On jest inny . Jest taki kochany , przy nim czuje się bezpiecznie , po prostu tak jak przy nikim innym .... Dobra pora się ogarnąć ! Dziewczyno co się z tobą dzieje ?! Wstałam z łóżka i podeszłam do lustra , które wisi w łazience . No tak .... Płakałam to dużo wyjaśnia . Miałam lekko poczerwieniałe oczy i trochę mokrą bluzę od łez. Od razu przemyłam twarz zimną wodą i delikatnie przypudrowałam co nie powiem jakoś pomogło . Następnie poszłam do szafki i przebrałam się w :
Dlaczego wszystko zawsze musi być takie trudne ? Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi .
- Proszę - powiedziałam trochę głośno
- Mała gotowa ? - do mojego pokoju wparował uśmiechnięty Tom
- Tak tylko jeszcze muszę wziąć telefon i będę miała wszystko .
- To szybciutko szybciutko - zaśmialiśmy się . Zabrałam telefon i wyszliśmy z pokoju . Wszyscy stali przed drzwiami wyjściowymi . Widocznie czekali tylko na mnie .
- To idziemy ? - zapytał się Jay
- Tak
Wyszliśmy z domu . Do kina poszliśmy na pieszo bo to tylko 15 minut drogi . Z resztą była ładna pogoda więc skorzystaliśmy . Nathan cały czas szedł jakiś przybity i nie zwracał na mnie uwagi . Tak jakby mnie tam wg nie było .Nie powiem że to nie było straszne uczucie . Wybraliśmy jakiś film sensacyjny , który szybko mnie znudził. No dobra wg mnie nie interesował . Nie wiem czy nie mogłam skupić się na filmie bo Nath siedział obok mnie czy to że miałam przeczucie że ktoś mnie obserwuje... Po jakiś 20 minutach nie wytrzymałam i wyszłam z sali kinowej . Chłopaki byli tak skupieni , że pewnie nawet nie zauważyli , że mnie nie ma z nimi . Poszłam do pobliskiej kawiarni . Miałam dokładnie jakieś 90 min . Spoko . Usiadłam przy wolnym stoliku i czekałam za przyjściem kelnerki co nie trwało długo .
- Zamawia pani coś ? - zapytała brunetka na oko w moim wieku. Była bardzo ładna do tego szczerze się uśmiechała .
- Poproszę wodę
- Proszę chwile poczekać
- Dobrze . - Już dosłownie po chwili miałam swój napój . Wypiłam w spokoju bezbarwną ciecz i zawołałam kelnerkę by zapłacić .
- Ile płace ? - zapytałam
- 3 dolary
- Dobrze . A mam do pani takie pytanie .
- Jakiej pani . - zaśmiała się - Iza jestem - podałam mi dłoń
- Elena - powiedziała z uśmiechem
- To jaka to sprawa ?
- Nie wiesz może czy poszukują tu jakiejś kelnerki czy coś ?
- Właściwie to tu szukają jeszcze jednej kelnerki .
- To super . To gdzie muszę iść żeby się zgłosić .
- Właśnie to zrobiłaś i dostałaś prace
- Ale jak to ?
- Szef jest teraz na urlopie i kazał mi znaleźć jakąś kelnerkę .
- Ale tak od razu ?
- Tak . Wyglądasz na miłą i wg. Zaczynasz w poniedziałek od przyszłego tygodnia .
- Jezu jak się ciesze ... Ja muszę już iść . To do poniedziałku
- Pa - pomachałam jej i wyszłam z lokalu . Kurde... nie wiedziałam że tak łatwo mi pójdzie . Przeszłam kawałek i ktoś mnie złapał za rękę .
- Czekałe na ciebie - usłyszałam za sobą . Nagle serce zaczęło mi bić szybciej ...
Dlaczego wszystko zawsze musi być takie trudne ? Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi .
- Proszę - powiedziałam trochę głośno
- Mała gotowa ? - do mojego pokoju wparował uśmiechnięty Tom
- Tak tylko jeszcze muszę wziąć telefon i będę miała wszystko .
- To szybciutko szybciutko - zaśmialiśmy się . Zabrałam telefon i wyszliśmy z pokoju . Wszyscy stali przed drzwiami wyjściowymi . Widocznie czekali tylko na mnie .
- To idziemy ? - zapytał się Jay
- Tak
Wyszliśmy z domu . Do kina poszliśmy na pieszo bo to tylko 15 minut drogi . Z resztą była ładna pogoda więc skorzystaliśmy . Nathan cały czas szedł jakiś przybity i nie zwracał na mnie uwagi . Tak jakby mnie tam wg nie było .Nie powiem że to nie było straszne uczucie . Wybraliśmy jakiś film sensacyjny , który szybko mnie znudził. No dobra wg mnie nie interesował . Nie wiem czy nie mogłam skupić się na filmie bo Nath siedział obok mnie czy to że miałam przeczucie że ktoś mnie obserwuje... Po jakiś 20 minutach nie wytrzymałam i wyszłam z sali kinowej . Chłopaki byli tak skupieni , że pewnie nawet nie zauważyli , że mnie nie ma z nimi . Poszłam do pobliskiej kawiarni . Miałam dokładnie jakieś 90 min . Spoko . Usiadłam przy wolnym stoliku i czekałam za przyjściem kelnerki co nie trwało długo .
- Zamawia pani coś ? - zapytała brunetka na oko w moim wieku. Była bardzo ładna do tego szczerze się uśmiechała .
- Poproszę wodę
- Proszę chwile poczekać
- Dobrze . - Już dosłownie po chwili miałam swój napój . Wypiłam w spokoju bezbarwną ciecz i zawołałam kelnerkę by zapłacić .
- Ile płace ? - zapytałam
- 3 dolary
- Dobrze . A mam do pani takie pytanie .
- Jakiej pani . - zaśmiała się - Iza jestem - podałam mi dłoń
- Elena - powiedziała z uśmiechem
- To jaka to sprawa ?
- Nie wiesz może czy poszukują tu jakiejś kelnerki czy coś ?
- Właściwie to tu szukają jeszcze jednej kelnerki .
- To super . To gdzie muszę iść żeby się zgłosić .
- Właśnie to zrobiłaś i dostałaś prace
- Ale jak to ?
- Szef jest teraz na urlopie i kazał mi znaleźć jakąś kelnerkę .
- Ale tak od razu ?
- Tak . Wyglądasz na miłą i wg. Zaczynasz w poniedziałek od przyszłego tygodnia .
- Jezu jak się ciesze ... Ja muszę już iść . To do poniedziałku
- Pa - pomachałam jej i wyszłam z lokalu . Kurde... nie wiedziałam że tak łatwo mi pójdzie . Przeszłam kawałek i ktoś mnie złapał za rękę .
- Czekałe na ciebie - usłyszałam za sobą . Nagle serce zaczęło mi bić szybciej ...
sobota, 25 stycznia 2014
Liebster Blog Award
Bardzo ale to bardzo dziękuje za nominacje :) Wiele to dla mnie znaczy ;D Dziękuje Claudia Katy :*
Pytania i odpowiedzi :
1 . Jakie lubisz słodycze ?
- Wszystkie kocham . Ważne żeby były słodkie :))
2 . Jakich lubisz aktorów ?
- To na przykład Tyler Posey , jest wiele , dobrych , ale tak na szybko to nie umiem wymienić :)
3 . Jakie lubisz filmy ?
- Uwielbiam dramaty i horrory <3
4 . Kochasz / lubisz One Direction ?
- Bardzo lubię słuchać ich muzyki i czytać różnych wymyślonych historii na ich temat :)
5 . Kochasz / lubisz Justina Biebera ?
- Nie słucham jego muzyki , ale nic do niego nie mam .
6 . Czym się interesujesz ?
- Bardzo dużo czasu przeznaczam na pisanie i muzykę . Kocham śpiewać i chodzę na różne zajęcia z tym związane .
7 . Jakie lubisz zwierzęta ?
- Najbardziej to psy . Sama takiego posiadam .
8 . Lubisz dzieci ?
- Tak i to bardzo :)
9 . Uczysz się jeszcze ?
- Tak . Właśnie chodzę do ostatniej klasy gimnazjum :)
10. Jaką lubisz porę roku ?
- Zdecydowanie lato . Jak na razie mam dosyć zimy .
11 . Jesteś RASISTĄ ?
- Nie .
Nominowani przeze mnie :
1. http://pamietnik-janette.blogspot.com/
2. http://hopeless-twfanfiction.blogspot.com/
3. http://sykes-thing.blogspot.com/
4. http://thewantedstoryyy.blogspot.com/
5. http://zacznij-zyc-dla-siebie.blogspot.com/
6. http://love-will-remember-tw.blogspot.com/
7. http://trzebazycmarzeniami.blogspot.com/
8. http://i-feel-invincible.blogspot.com/
9. http://baby-you-should-be-happy.blogspot.com/
10. http://orange-and-white.blogspot.com/
11. http://girlletmeloveyou.blogspot.com/
Pytania zadane dla was :
1. Lubisz The Wanted ?
2. Lubisz One Direction ?
3. Jaką potrawę najbardziej lubisz ?
4. Jaką piosenkę najbardziej lubisz ?
5. Twoje największe marzenie ?
6. Gdzie chciał/a byś zamieszkać w przyszłości ?
7. Bez jakiej rzeczy nie mógł/a byś przetrwać ?
8. Ulubiony owoc ?
9. Ulubiony wykonawca ?
10. Czym się interesujesz ?
11. Kogo chciał/a byś spotkać ?
Pytania i odpowiedzi :
1 . Jakie lubisz słodycze ?
- Wszystkie kocham . Ważne żeby były słodkie :))
2 . Jakich lubisz aktorów ?
- To na przykład Tyler Posey , jest wiele , dobrych , ale tak na szybko to nie umiem wymienić :)
3 . Jakie lubisz filmy ?
- Uwielbiam dramaty i horrory <3
4 . Kochasz / lubisz One Direction ?
- Bardzo lubię słuchać ich muzyki i czytać różnych wymyślonych historii na ich temat :)
5 . Kochasz / lubisz Justina Biebera ?
- Nie słucham jego muzyki , ale nic do niego nie mam .
6 . Czym się interesujesz ?
- Bardzo dużo czasu przeznaczam na pisanie i muzykę . Kocham śpiewać i chodzę na różne zajęcia z tym związane .
7 . Jakie lubisz zwierzęta ?
- Najbardziej to psy . Sama takiego posiadam .
8 . Lubisz dzieci ?
- Tak i to bardzo :)
9 . Uczysz się jeszcze ?
- Tak . Właśnie chodzę do ostatniej klasy gimnazjum :)
10. Jaką lubisz porę roku ?
- Zdecydowanie lato . Jak na razie mam dosyć zimy .
11 . Jesteś RASISTĄ ?
- Nie .
Nominowani przeze mnie :
1. http://pamietnik-janette.blogspot.com/
2. http://hopeless-twfanfiction.blogspot.com/
3. http://sykes-thing.blogspot.com/
4. http://thewantedstoryyy.blogspot.com/
5. http://zacznij-zyc-dla-siebie.blogspot.com/
6. http://love-will-remember-tw.blogspot.com/
7. http://trzebazycmarzeniami.blogspot.com/
8. http://i-feel-invincible.blogspot.com/
9. http://baby-you-should-be-happy.blogspot.com/
10. http://orange-and-white.blogspot.com/
11. http://girlletmeloveyou.blogspot.com/
Pytania zadane dla was :
1. Lubisz The Wanted ?
2. Lubisz One Direction ?
3. Jaką potrawę najbardziej lubisz ?
4. Jaką piosenkę najbardziej lubisz ?
5. Twoje największe marzenie ?
6. Gdzie chciał/a byś zamieszkać w przyszłości ?
7. Bez jakiej rzeczy nie mógł/a byś przetrwać ?
8. Ulubiony owoc ?
9. Ulubiony wykonawca ?
10. Czym się interesujesz ?
11. Kogo chciał/a byś spotkać ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


